Rozdział 5
Wojtek *dom*
Obudziłem się po 11 godzinie Anastazji już obok mnie nie było pomyślałem,że jest w kuchni. Ubrałem się i poszedłem do kuchni na chwile jeszcze zajrzałem do salonu jednak był w nim tylko Tomson i smacznie spał poszłem do kuchni ale tam nikogo już nie było. Podeszłem do lodówki i wyciągnęłem z niej butelkę zimnego mleka i wody dla Tomka,który pewnie zaraz by sie obudził. Wzięłem miske i nasypałem sobie do niej płatków i nalałem mleka.Kiedy jadłem do kuchni wszedł skacowany Tomek.
- Cześć. Tabletki tam gdzie zawsze a woda koło lodówki.
-Hej i dzięki właśnie miałem o to zapytać
-Cześć wszystkim-Powiedział już trochę trzeźwiejszy Baron
-YYY gdzie ty spałeś?
-Ja w wannie
-Co?! Przecież byłem niedawno tam i sie... Nie no wkręcasz
- Toć to nie moja wina żeś tak sie zamyślił,że mnie nie zobaczyłeś.Ale spokojnie nic nie widziałęm bo jeszcze spałem.-Powiedział i sie śmiał
-Jak ty tam zasnęłeś?
-Bo musiałem skorzystać a jak już skorzystałem to mi się nie chciało wracać to sie położyłem i jakoś tak zasnęłem
-Hahahaha!! Jednak jesteś głupi-Powiedział Tomek kiedy ledwo co połknął tabletkę
-Ej gdzie są wszyscy tak w ogule?-Zapytałem z nadzieją,że coś wiedzą
-Paulina pojechała z Anastazją z rana samego,chyba z Torresem i Ewą jak pewnie o to nie ci chodzi.
-Jak z Ewą?
-On miał jeszcze troche alko w sobie więc zadzwonił
-ehh no dobra...Zaraz przyjde ide po telefon
-Ok
Poszłem do sypialni po telefon i zobaczyłem,że koło łóżka jest jakieś opakowanie z lekami w środku
-Pewnie musiała je zgubić jak wychodziła.-Powniedział Tomek
-Pewnie tak.Musze jej to oddać
-Z pewnościom.Stary ja już lece do domu sie kimnąć
-Ta jasne tylko jestem młodszy od ciebie więc...
-Dobra nie łap mnie za słówka młody. Nara
-No cześć
-A no tak Baruś jedzie ze mną
-no ok.
-Zadzwoń do niej
-Tak wiem mamusiu
-Grzeczny chłopiec
-Dobra spadaj
-Cześć synku-Powiedział i sie śmiał jednocześnie tak jak ja.
Wzięłem telefon i zobaczyłem,żę mam wiadomość o Nastki;
Od. Nastka
Hej Wojtek.
Chciałąm się tylko zapytać czy nie zostawiłam gdzieś takiego biało-niebieskiego opakowania z lekami w środku?Bo nigdzie nie mogę ich znaleźć? Prosze odpisz jak najszybciej :(
Wiadomość dostałem pare minut temu więc odrazu odpisałem:
Do. Nastka
Hej Nastko :* Tak zostawiłaś leżały koło łóżka jak chcesz to mogę zaraz ci je przywieść.
Od. Nastka
Dzięki wielkie już myślała,że zgubiłam.Możę spotkajmy się w Złotych Tarasach za 30 minut?
Do. Nastki
Jasne już się zbieram do zobaczenia :* za niedługo :D
Odpisałem i szybko poszedłem się przygotować do spotkania.Nie wiedziałem jednak co mnie na nim spotka. Kiedy już wychodziłem z do mu miałem jakieś dziwne przeczucie,że coś się stanie. Kiedy dojechałem już do Tarasów nie wierzyłem w to co zobaczyłem
# Przepraszam,że taki krótki :(.następny rozdział postaram się napisać dłuższy. Komętujcie i mówcie czy się podoba czy nie. Pozdrawiam :* :D
Rozdział świetny! Czekam z niecierpliwością na kolejny ;*
OdpowiedzUsuń